Hello
there!
Miałam 5 lub 6 lat
kiedy moja starsza siostra dostała od babci przepiękny szkolny kalendarz.
Chciałam jak najszybciej pójść do szkoły, żeby też taki dostać :) Od pierwszej
klasy co roku dostawałam lub kupowałam nowe kalendarze. Teraz nie wyobrażam
sobie bez nich życia.
W klasie maturalnej kalendarz będzie twoim najlepszym
przyjacielem, więc warto się postarać, żeby nie znajdowały się w nim tylko
wiszące nad nami terminy i sprawdziany, ale też trochę podnoszących na duchu
skarbów.
W kalendarzu zapisuję
nie tylko zapowiedziane testy,
prace domowe, deadlines, urodziny, rocznice, ale też wszystko, co mi przyjdzie
do głowy. Każde wyjście do kina, zakupy czy wypad na małe co nieco. Znajdzie się
całe mnóstwo cytatów, rysunków czy zdjęć.
Kalendarz stał się dla mnie czymś jak pamiętnik. Uwielbiam go przeglądać,
dopieszczać i wklejać to co kocham. Muszę nieskromnie przyznać że jest naprawdę
fantastyczny :3
Moje ulubione kalendarze to legendarne Moleskiny. Proste,
czarne (lub czerwone), w skórzanej okładce. Niestety nie są tanie, ale i tak mogę wydać te pieniądze, bo wiem że warto :) Moleskina używał Vincent van Gogh,
Ernest Hemingway i wielu innych. Może
nie ma to wielkiego znaczenia, ale ten fakt bardzo mnie inspiruje. Czuję się
jakbym była członkiem jakiegoś klubu posiadaczy Moleskina ^^ Oh well…
Mój kalendarz więc nie tylko pomaga mi pamiętać o różnych
sprawach, ale wkładam w niego mnóstwo, mnóstwo serca.
xoxo
Bigblueeye
PS:
Wielkie dzięki dla Yoanny za pierwszy komentarz :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz