sobota, 14 września 2013

Radosne zakuwanie

Czy cały dzień spędziłaś przy biurku? Czy Twoje plecy i oczy ,a co gorsza mózg odmawiają ci posłuszeństwa? Czy jesteś zmęczona i zrezygnowana? Jeżeli tak,definitywnie Twój weekend oznacza ostrą naukę.Aby jednak sprawdziany nie pożarły Twojego dobrego samopoczucia i zapału,trzeba zastosować się do paru zasad Radosnego zakuwania.

Ważne jest,aby poznać swoje preferencje co do nauki.Wolisz pracować w ciszy czy przy muzyce? Wygodniej jest przy biurku,na leżąco a może na dworze? Warto się też zastanowić czy lepiej Ci się uczy w pojedynkę czy w towarzystwie. 

1)Czasem warto zaprosić osobę ,która również chce i musi się uczyć,najlepiej tego samego przedmiotu.Wbrew pozorom nie będzie to oznaczało ciągłych plotek, możecie się wręcz nawzajem motywować.To zależy tylko od Waszego podejścia! 

2)Gdy nauki starcza na kilka godzin nie zapominaj robić przerw.Niech nie będą to jednak co trzy minutowe wyskoki na fejsbuka,bo to Cię zupełnie rozproszy. Ustal sobie konkretną godzinę odpoczynku i konsekwentnie pracuj do ostatniej minuty,da Ci to satysfakcje a przerwa będzie o wiele milsza (w końcu długo wyczekiwana).

3)Dużo pij, najlepiej wody.

4)W czasie przerwy gimnastykuj się lub wyjdź na spacer. Kręgosłup Ci podziękuje!

5)Nie siedź do późna. O dojrzałej godzinie i tak niewiele się nauczysz a tylko pogłębisz stres.

6)Myśl pozytywnie! Przecież nawet gdy wszystkiego się nie nauczysz to nie koniec świata. Pamiętaj też ,że nie jesteś robotem.

7) Po skończonej nauce pozwól sobie na nagrodę. Ciepła kąpiel,ulubiony film a może ciasteczko ;)



Tartaletki cytrynowe i mleko,czyli jak obliczyć deltę
(mój dzisiejszy sposób na matematykę z koleżanką)

Nauka jest sprawą wiel­kich. Ma­luczkim dos­tają się nauczki.


Ciao!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz